Opublikowano 31 sierpnia 2026, zaktualizowano 5 listopada 2026. Autor: Alan Kolkowski, radca prawny, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Toruniu, nr wpisu Tr-1138.

Sąd Rejonowy w Brodnicy zapytał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czy polska sankcja kredytu darmowego jest zgodna z prawem unijnym. Sprawa toczy się pod sygnaturą C-684/25 i czeka na rozstrzygnięcie. Reprezentuję w niej powoda, czyli konsumenta, i w lutym 2026 r. złożyłem w Trybunale stanowisko na piśmie. Poniżej wyjaśniam, o co dokładnie toczy się spór i co z niego wynika dla osób, które mają dziś sprawy w sądach.

Dlaczego sprawa nazywa się „Bryścki”.

Trybunał od 1 lipca 2018 r. zastępuje nazwiska osób fizycznych inicjałami we wszystkich publikowanych dokumentach, a od 1 stycznia 2023 r. dodatkowo nadaje sprawom prejudycjalnym fikcyjne nazwy. Jak to działa, Trybunał wyjaśnił w komunikacie prasowym nr 1/23: generator „działa na zasadzie podziału słów na sylaby, które są następnie przypadkowo łączone, tworząc fikcyjne wyrazy”.

Stąd „Bryścki”. To wyraz wygenerowany komputerowo, który nie odpowiada nazwisku żadnej ze stron postępowania. W samych aktach konsument figuruje jako „K.M.”, a bank jako „A.B. S.A.”. W Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej przy sprawie stoi przypis: nazwa jest fikcyjna i nie odpowiada rzeczywistej nazwie żadnej ze stron.

Skąd wzięło się pytanie.

Postępowanie główne dotyczy dwóch spłaconych już umów kredytu konsolidacyjnego. Konsument złożył bankowi oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, zarzucając naruszenie kilku obowiązków informacyjnych, w tym błędne określenie całkowitej kwoty kredytu przez doliczenie do niej kredytowanej prowizji i nieprecyzyjne określenie warunków, na jakich bank może zmieniać opłaty. Bank odmówił uznania oświadczenia.

Sąd Rejonowy w Brodnicy, rozpoznając sprawę, powziął wątpliwość co do wykładni dyrektywy 2008/48 o kredycie konsumenckim i skierował do Trybunału cztery pytania (wniosek złożony 27 października 2025 r.). Ukazały się one w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej 26 stycznia 2026 r.

Cztery pytania, jedno sedno.

Pytanie pierwsze dotyczy tego, jak precyzyjnie bank musi opisać warunki zmiany opłat: czy wystarczy ogólne odesłanie do czynników makroekonomicznych i regulacyjnych, czy konieczny jest sprawdzalny mechanizm, w tym ewentualny pułap wzrostu.

Pytanie drugie jest sednem sprawy i brzmi tak:

Czy art. 23 dyrektywy 2008/48/WE w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie przepisowi krajowemu (art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim), który przewiduje automatyczne pozbawienie kredytodawcy prawa do odsetek i kosztów kredytu w każdym przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego, o którym mowa w art. 10 ust. 2 lit. k) tej dyrektywy, także w sytuacji, gdy konsument został prawidłowo poinformowany o wszystkich podstawowych elementach umowy kredytu (…), a zarzucane uchybienie dotyczy wyłącznie nieprecyzyjnego opisu warunków zmiany drobnych opłat oraz nie miało ono rzeczywistego znaczenia ekonomicznego dla decyzji konsumenta o zawarciu umowy?

Pytanie trzecie idzie dalej: czy sąd krajowy może w ogóle odmówić zastosowania sankcji przewidzianej w ustawie, uznając, że wystarczy ochrona z dyrektywy 93/13 o nieuczciwych warunkach umownych, czyli uznanie samej klauzuli za niewiążącą i zasądzenie zwrotu nienależnie pobranych opłat.

Pytanie czwarte jest warunkowe: jeżeli taka zamiana środka ochrony byłaby dopuszczalna, to czy sąd musi uprzedzić o tym strony, wyjaśnić różnicę skutków i pozwolić im zająć stanowisko.

Proporcjonalność, czyli widełki, a nie sufit.

Art. 23 dyrektywy 2008/48 wymaga, żeby sankcje za naruszenie obowiązków informacyjnych były „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”. Wokół słowa „proporcjonalne” toczy się dziś cała dyskusja o przyszłości sankcji kredytu darmowego w Polsce. Warto jednak pamiętać, że Trybunał wyznaczył już obie granice tego pojęcia, i to w przeciwnych kierunkach.

W wyroku z 9 listopada 2016 r., C-42/15 Home Credit Slovakia, Trybunał uznał sankcję pozbawienia odsetek i kosztów za proporcjonalną tam, gdzie brak informacji „może pozbawić konsumenta możliwości dokonania oceny ciążącego na nim zobowiązania” (pkt 71). Za nieproporcjonalną uznał ją natomiast przy elementach, które „ze względu na ich charakter nie mogą mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania”, wskazując jako przykład nazwę i adres organu nadzorczego (pkt 72).

Dwa lata wcześniej, w wyroku z 27 marca 2014 r., C-565/12 LCL Le Crédit Lyonnais, ten sam Trybunał zakwestionował sankcję z prawa francuskiego z odwrotnego powodu: była zbyt łagodna. Jeżeli kwoty, które kredytodawca zachowuje mimo sankcji, „nie są znacząco niższe” od tych, które otrzymałby, gdyby obowiązku dochował, to sankcja nie odstrasza (pkt 52).

Innymi słowy: proporcjonalność z art. 23 działa w obie strony. Sankcja może być zbyt surowa, ale równie dobrze może być zbyt słaba, a wtedy również jest sprzeczna z dyrektywą.

Co złożyłem w imieniu Klienta.

Stanowisko z 18 lutego 2026 r. broni czterech tez.

Pełny tekst stanowiska publikuję niżej, w tej samej postaci, w jakiej trafił do Trybunału.

Ta sprawa nie jest jedyna.

Polskie sądy zasypały Luksemburg pytaniami o kredyt konsumencki. W 2025 r. skierowały do Trybunału 63 odesłania prejudycjalne, co dało drugie miejsce w Unii po Włoszech, a sam Trybunał odnotował w komunikacie prasowym nr 44/26 z 20 marca 2026 r., że polskie pytania dotyczą głównie dyrektywy 93/13 albo dyrektywy o kredycie konsumenckim.

W samych sprawach o sankcję kredytu darmowego doliczyłem się osiemnastu polskich odesłań od 2023 r., z czego dziesięć wciąż czeka na odpowiedź. Najdalej posunięta jest sprawa C-831/24, w której rzecznik generalny wydał opinię 11 czerwca 2026 r. Dwie sprawy zakończyły się wyrokami ważnymi dla praktyki: C-472/23 Lexitor z 13 lutego 2025 r. i C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r., ta druga o zakazie naliczania odsetek od kredytowanych kosztów. Jedna, C-566/24, została umorzona, bo bank uznał powództwo w sprawie, z której pochodziło pytanie (postanowienie z 5 marca 2026 r.).

Ile to potrwa i co robić w międzyczasie.

Średni czas rozpoznania sprawy prejudycjalnej wyniósł w 2025 r. 16,9 miesiąca (komunikat prasowy Trybunału nr 44/26). Licząc od dnia wpływu wniosku z Brodnicy, rozstrzygnięcia można się spodziewać najwcześniej w 2027 r., przy czym to statystyka, a nie termin wiążący Trybunał.

Dla osób, które mają dziś sprawy w toku, praktyczne wnioski są dwa. Po pierwsze, sądy krajowe orzekają normalnie i część z nich zawiesza postępowania do czasu rozstrzygnięć Trybunału, a część nie. Po drugie, kierunek dotychczasowego orzecznictwa jest korzystny dla konsumentów: Sąd Najwyższy wyrokiem z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26, przesądził, że bank nie może naliczać odsetek od kredytowanej prowizji, i że do skorzystania z sankcji wystarczy wykazanie jednego naruszenia.

Uczciwie trzeba jednak dodać rzecz, o której w tej dyskusji mówi się rzadko: sankcja kredytu darmowego nie jest automatem. Sądy oddalają powództwa, gdy uznają, że bank obowiązki wykonał prawidłowo, a wtedy powód płaci koszty procesu. Dlatego każdą umowę czytam osobno, zanim powiem, czy widzę sprawę.

Na czym polega sankcja kredytu darmowego i jak wygląda analiza umowy, opisuję na stronie sankcja kredytu darmowego.

Do pobrania.

Stanowisko powoda w sprawie C-684/25 (Bryścki), złożone w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej 18 lutego 2026 r. Wersja zanonimizowana. Plik PDF, 26 stron.

Pobierz stanowisko powoda (PDF, 26 stron)

Dokument udostępniam w celu informacyjnym i edukacyjnym. Jest to stanowisko procesowe w konkretnej sprawie, przygotowane na tle konkretnego stanu faktycznego, a nie wzór pisma ani porada prawna.

Zobacz też.