Opublikowano 26 sierpnia 2026, zaktualizowano 31 sierpnia 2026. Autor: Alan Kolkowski, radca prawny, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Toruniu, nr wpisu Tr-1138.

Jeżeli masz spór z bankiem, zacznij od nazwania produktu, którego spór dotyczy. Od tego zależy wszystko dalej: podstawa prawna, terminy, koszt sprawy i to, czy w ogóle warto ją prowadzić. Kredyt frankowy, kredyt w euro, kredyt gotówkowy, kredyt oparty o WIBOR i nieautoryzowana transakcja na koncie to pięć różnych spraw, które łączy wyłącznie to, że po drugiej stronie stoi bank.

Poniżej rozpisuję to tak, jak sam prowadzę pierwszą rozmowę z klientem: najpierw ścieżka, potem terminy, potem dokumenty, na końcu pieniądze.

Krok 1. Ustal, którą ścieżką idzie Twoja sprawa.

Sześć najczęstszych sytuacji, z którymi ludzie przychodzą do kancelarii, i to, czego można w nich dochodzić.

Osobną sytuacją jest propozycja ugody od banku. Ugoda jest zwykle nieodwracalna, dlatego ma sens policzenie, ile realnie zyskujesz i tracisz w porównaniu z drogą sądową, zanim ją podpiszesz. Temu służy audyt ugody bankowej.

Krok 2. Sprawdź, czy nie biegnie termin.

To jedyna część tego tekstu, która bywa naprawdę pilna. Część terminów jest nieodwracalna, a ich upływ zamyka sprawę niezależnie od tego, jak dobre są argumenty.

Przy kredytach frankowych i kredytach w euro terminu, który przepada z dnia na dzień, zwykle nie ma, ale zwlekanie ma inny koszt: przez cały ten czas płacisz raty wyliczone na podstawie umowy, którą kwestionujesz.

Krok 3. Zbierz dokumenty.

Do pierwszej oceny sprawy wystarczy mniej, niż większość osób sądzi.

Jeżeli nie masz kompletu, to nie jest powód, żeby odkładać rozmowę. Brakujące dokumenty da się uzupełnić w toku sprawy, a część z nich bank ma obowiązek wydać.

Krok 4. Policz, ile to kosztuje.

W sporze konsumenta z bankiem opłata sądowa jest ograniczona ustawowo. Zgodnie z art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w sprawach o roszczenia wynikające z czynności bankowych od strony będącej konsumentem przy wartości przedmiotu sporu ponad 20 000 zł pobiera się opłatę stałą 1000 zł. To wyjątek od zasady, według której opłata wynosi 5 % wartości sporu. Przy roszczeniu o 300 000 zł różnica wynosi 14 000 zł.

Po stronie kancelarii wygląda to tak:

Czego nie robić.

Trzy błędy, które widzę najczęściej.

Nie przestawaj płacić rat na własną rękę. Wstrzymanie spłaty z mocy prawa dotyczy wyłącznie kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim i zaczyna działać dopiero z chwilą doręczenia bankowi pozwu. Zaprzestanie płatności bez podstawy prawnej to prosta droga do wypowiedzenia umowy i wpisu do rejestrów dłużników.

Nie podpisuj ugody pod presją terminu. „Oferta ważna do końca miesiąca” to argument sprzedażowy, nie prawny. Warunki ugody warto policzyć na spokojnie.

Nie zakładaj, że sprawa jest przegrana, bo kredyt został spłacony. Ani przy kredytach frankowych, ani przy sankcji kredytu darmowego spłata sama w sobie nie zamyka drogi. Przy sankcji kredytu darmowego bywa wręcz odwrotnie: po całkowitej spłacie rozliczenie jest prostsze do policzenia.

Co dalej.

Jeżeli po tej lekturze wiesz już, którą ścieżką idzie Twoja sprawa, wejdź na właściwą podstronę i przeczytaj szczegóły. Jeżeli nie wiesz, napisz albo zadzwoń: ustalenie, o jaki produkt chodzi i czy biegnie jakiś termin, zajmuje zwykle kilka minut rozmowy.

Prowadzę sprawy osobiście, od pierwszej analizy po prawomocny wyrok, a o szansach mówię wprost, także wtedy gdy są niskie.

Zobacz też.